Najnowsze Wpisy

kajes Komentarze (0)
05. kwietnia 2009 01:10:00
linkologia.pl spis.pl
Rozdział VI

 -Troy..dlaczego Ty uciekłeś?Co Ty sobie myślałeś?!Wiesz co ja tu robiłam?Od zmysłów odchodziłam..dziękować Bogu,że ten nauczyciel Cię odnalazł.Powinieneś mu dziękować na kolanach! - wykrzykneła z wyrzutem matka chłopca
-Troyllenard.Zawiodłeś nas.Myśleliśmy,że jesteś odpowiedzialnym chłopakiem.Ale się myliliśmy.Za miesiąc masz osiemnascie lat.A Ty robisz takie rzeczy?Mogę więc teraz Ci spokojnie dać szlaban.Cały miesiąc bez komputera,telewizora i innych rozrywek! - warknął ojciec chłopaka
-Jesteście wredni!Wy nawet nie wiecie czemu to zrobiłem!I nigdy wam tego nie powiem!Nienawidze Was!Najlepiej by było gdybym popełnił samobójstwo i dał wam wszystkim spokój!Mam juz tego wszystkiego dość i nikt mnie nie lubi bo jestem INNY! - ryknął chłopak i poszedł do swojego pokoju.
-GARTH! - krzyknął jeszcze głośniej niż do rodziców w okno i opadł na łózku przymrużając oczy i zasypiając.
  ***

-Obudź się Troy!Czas do szkoły - powiedziała matka obrażonym tonem do niego.Chłopak zwlókł się z łózka i nie poszedł sie umyć.Nie zjadł śniadania.Spakował sie szybko i wyszedł z domu.Wsiadł do autobusu szkolnego.Zazwyczaj siedział z Chadem,ale ten położył plecak na jego miejsce.Powlókł się na ostatnie miejsce i usiadł w kacie.Wyglądał koszmarnie.Brudny,z brudnymi ciuchami i głodny.Jak autobus dojechał do szkoły Troy postanowił dać sobie spokój z lekcjami.Udał się gdzieś wyrzucając tornister.Był kompletnie załamany tym wszystkim.Poszedł do domu Gartha.Wziął z pod wycieraczki klucz i wszedł.Ziewnął.Gartha w domu nie było bo miał lekcje.Poszedł pod prysznic.W kabinie wisiał ręcznik.Chłonął z przyjemnością zapach ukochanego.
***
Tymczasem u klasy III k sprawdzano obecnosc.Była lekcja WoSu.:
-Sminels? - zapytał nauczyciel
-Jestem.- odpowiedział Chad
-Kennedy? - zapytał ponownie
-Jestem - odparła
-Troy? - znowu zapytał
-Nie ma - odpowiedziała klasa.Gartha to zdziwiło.I to jak.
***
Po umyciu się poszedł do sypialni Gartha.Spojrzał na jego ubrania.Były za duże.Znalazł jakieś dawniejsze i pasowały jak ulał.Była to biała koszula oraz jeansy z zatarciami.Założył jakieś skarpetki i poożył się do łóżka głośno wzdychając.
Była juz godzina piętnasta.Lekcje się skończyły.Nauczyciel wracał do domu po ciężkim dniu.Zauważył,że ktoś był w jego domu.Poszedł na góre by sprawdzić czy wszystko jest na swoim miejscu.Było.Pozostała mu sypialnia.Wszedł do środka.Zauważył,że ktoś śpi w jego łóżku.Ale był przykryty kołdrą po uszy.Odsłonił kołdre.Uśmiechnął się szeroko kiedy zobaczył,że w jego łóżku śpi Troy.Położył się obok niego i zaczął całować go po szyi.Muskał delikatnie jego szyje pozostawiajac mokry ślad.Troy zamruczał przez sen.Włożył mu ręce pod koszule i delikatnie masował.Po chwili chłopak wyrwał sie z krainy snów i odwrócił się do ukochanego.Wtulił sie w jego ciepłe ciało. i założył noge na jego biodro.
-Kocham Cię.Nie mogę wytrzymać bez Ciebie. - powiedział cichutko Troy 
-Oh..Troy.A przy okazji.Przykro mi za to,że przyjaciele nie chcą z Tobą rozmawiać bo zostałeś gejem - mruknął z łzą w oku Garth.
-To nie Twoja wina Garth - powiedział szatyn i przytulił go mocniej.Blonyn uśmiechnął się do niego.
-Dotykaj mnie.Potrzebuje Twojego dotyku - szepnął młodszy jeszcze ciszej niż wtedy.
Białasek zaczął delikatnie sunąć swoimi rękami po klatce piersiowej i całym ciele Troya.Kochał tego chłopaka tak bardzo.Młodszy szarpnął biodrami w górę pod wpływem dotyku swojego ukochanego w pewnym jego miejscu.
-Mam ochotę Cie wycałować.Na każdym skrawku Twojego ciała - szepnął mu do ucha Garth.Szatyn bez zastanowienia ściągnął marynarke i koszulke ze swojego chłopaka.Obsypał pocałunkami jego klatke piersiową.Zabrał sie do zdejmowania jego spodni.Chciał sie nacieszyc tym,ze ma swojego ukochanego.Chciał widzieć całe jego ciało i mieć satysfakcje,że ono nalezy tylko do niego.Zjechal na linie bokserek swoimi rękami,ale zatrzymał się.Zrobił się czerwony.
-Em..wybacz...nie powinienem - mruknął opamietawszy się.
-Rób co chcesz - powiedział delikatnie kładąc jego ręce na swojej lini bokserek.
Jednym ruchem mlody je zdjąl.Jego oczom ukazała się męskość starszego.Zrobił się okropnie czerwony.
-Nie wstydź się - uśmiechnął sie chłopak
***
Tymczasem u Chada:
-Shine,napisać do Troya?Pogadać z nim? - zapytał siostry Chad
-No nie wiem.Zaszło za wami zbyt wiele..
-Ale jego nie było w szkole,ale był w autobusie..coś dziwnego sie z nim dzieje - mruknął niebieskowłosy
-Aj daj spokój.Jutro z nim porozmawiasz - zapewniła brata Shine.
-Oby nic mu nie było.Mam nadzieje,żę nie wplątał sie w tarapaty.Jeśli przez mnie by cierpiał.. - mruknął do siebie Chad.

Nie wiedział,że Troy przeżywa właśnie coś co jest odwrotnościa tego o czym Chad myśli...

to było coś niezwykłego.Dlatego Chad nie powinien się martwić.Jednak on nie wiedział co dzieje sie z Troyem.W duchu bardzo martwił sie o przyjaciela i nie chcial zeby stala mu sie jakas krzywda.Znali sie w koncu od dziecka...a co sie dzialo tymczasem u Gartha i Troya?Otóż obydwoje nadal się całowali.Ich ciała przytulały się do siebie notorycznie.Obaj sie do siebie uśmiechali.Garth zdjął powoli z chłopaka reszte jego garderoby.Wtulił sie w jego ciało chłonąc jego zapach.Blondyn całował po klatce piersiowej młodszego,którego oddech coraz bardziej przyspieszał.Chciał tu i teraz zrobić to z blondynem,ale pomyślał,że powinien się troche opanować.Pocałunki przerwało im wejście kogoś do domu....

________________________________________________

Nie dodam noty do wtorku chyba. ;p krotsza troche

ciskodas : :

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
303112345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930123

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

rhianna | albinka | natalinia | tylko-madziuniaaa | christof | Mailing